wtorek, 27 listopada 2012

Trzy




-Rich myślisz, że to sie uda?-mała dziewczynka zaciseła palce na barierce, równocześnie spoglądając w dół. Wiatr rozwiał jej ciemne włosy, które łagodnie opadały jej na ramiona.


-Musi....-stojący koło niej mały blondynek wychylił sie i równierz wpatrzył sie w rzeke na dole.


-Ale...mamusia....


-Ale mamusia...Elle ile my mamy lat?-chłopczyk spojrzał na nią z dezaprobatą i pokręcił głową.


-Noo... ja mam sześć, ty siedem...-dziewczynka sie zawachała-Rich ty tak na naprawde serio? Ale mamusia i twoja mamusia, mówiły, że tam nic nie ma!-mała tupneła nóżką i buntowniczo zmarszczyła brwi.


-A co? Mała Elle ma cykora, mała Elle ma cykora...-wrzasnął Rich i zaśmiał sie- Ecie, pecie co tam mała Elle plecie....


-Nie!!!!!!-Ellle i znowu tupneła nogą-Prosze nie zaczynaj!! Bo powiem tatusiowi!


-...seplenić ciągle Elle musi, a mamusi NIE MUSI!!!-ryknął ze śmiechem blondyn, a dziewczynka w odpowiedzi pokazała mu język.


***



-Bezmózg!



-Zidiociała stara krasula!



-Cięta riposta panie Mithellan!



-Odezwała sie inteligentna!



-COŚ TY DO MNIE POWIEDZIAŁ?-niska dziewięciolatka zmróżyła oczy i wycelowała w swojego towarzysza palec-Powtórz!


-Ale co ty mówiłaś?-zapytał beztrosko blondyn wyjmując z ucha słuchawkę-Coś o obiedzie?

-Mówiłam, że....-zaczeła dziewczynka, lecz napotykając rozbawione spojrzenie chłopaka tylko wymamrotała coś o niedorozwojach psychicznych i wróciła do odrabiania lekcji.

***

-Nie wiem czemu Michelle musialaś sie zabujać w tym, tym, tym....-blondyn gwałtownie odwrócił sie do dziewczyny i spojrzał na nią z odrazą.

-To, że ty go nie lubisz nie oznacza, że jest debilną ciotą-odparła na to ze spokojem i wróciła do piłowania paznokci.

-Jprd..-warknął chłopak i zniesmaczony odwrócił wzrok-Naprawde wy musicie piłować te sztuczne pazury w miejscu publicznym?

-Jakoś ci to nie przeszkadza kiedy to robi twoja dziewczyna-odcieła sie brunetka i chwyciła buteleczke z lakierem-Słyszałeś o tym dyktatorze?

-No jasne-chłopak odstawił szklanke z colą i spojrzał na swoją towarzyszke ponuro-Wczoraj zgineło ze sto osób.

-Taa…-dziewczyna westchnęła- Mówisz jak Simon….

-Tylko Simon, Simon, Simon-przerwał jej zirytowany, wstając z miejca-Zmień czasem płyte Michelle.
***
 Otworzyłam oczy, jednak to nic nie pomogło. Fala wspomnień mnie znowu zalewała.Uniosłam dłoń i delikatnie wytarłam lepką maź, która zpływała mi do oczu. 

Nie miałam pojęcia gdzie jestem. Była to komórka tak mała, że dotykałam stopami i głową o przeciwległe ściany.

Grub-pomyślałam-Zasypali mnie w grobie.

Co sie ze mną dzieje? Najpierw wyrzekałam sie  moich bliskich, nawet samej siebie, a teraz coraz to nowe wspomnienia wywlekają sie na światło dzienne. Zaczynałam mieć tego dość.

Głowa mi pulsowała, policzek gdzie trafiła ręka żołnierza piekł. Jednak najbardziej byłam przerażona, gdzie ja jestem. 



5 komentarzy:

  1. Za ten "Grub" i "zmróżyła" należą ci się baty!! Nie chcę tego więcej widzieć. Niemniej jednak fabuła mnie wciągnęła i mam nadzieję, że następna notka będzie lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z komentarzem wyżej. Największe błędy to właśnie te dwa, innych nie zauważyłam. Ogólnie bardzo fajna notka.. Oby tak dalej. A no i powiedz mi gdzie się u ciebie obserwuje? Albo przynajmniej jak będzie nowa notka to mi w spamie przypominaj :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna notka :) . Jeżeli znajdziesz czas, informuj mnie o nowych ;) . ja natomiast zapraszam do siebie na malfoyandme.blogspot.com
    mile widziane komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!
    Fajny rozdział, jakieś wspomnienia sprzed czasów apokalipsy, a jednak niewiele mówią. Dalej jestem ciekawa jakie to zaburzenia psychiczne ma główna bohaterka. Interesujące jest to jak doszło do apokalipsy- opisz to ładnie, proszę :D ,,Grub"- no błagam xD, choć w sumie wiem, że gorsze błędy robię. Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i coś mi nie gra w ostatnim zdaniu: ,,Jednak najbardziej byłam przerażona, gdzie ja jestem."- wydaje się być jakieś niespójne

      Usuń